Baraż decydujący o udziale w rozgrywkach Topligi w sezonie 2016, który miał być rozegrany pomiędzy Mistrzem PLFA I i ostatnią drużyną Topligi w sezonie 2015 nie odbędzie się.

W spotkaniu tym miały zmierzyć się ze sobą drużyny Kozłów Poznań i Kraków Kings, jednak kluby odstąpiły od zagrania barażu. W wyniku takiej decyzji Kozły Poznań pozostają w Toplidze, a krakowianie w sezonie 2016 ponownie będą walczyć w PLFA I.

Takiego rozwiązania raczej nikt się nie spodziewał dlatego też poprosiłem o komentarz przedstawicieli obu klubów.

Kraków Kings – Katarzyna Ostręga
Jest to nasza świadoma decyzja podyktowana sytuacją w jakiej w tej chwili znajduje się klub. Gra w Toplidze niesie ze sobą ogromne zobowiązania zarówno od strony sportowej jak i organizacyjnej. Od strony sportowej jesteśmy gotowi mierzyć się z najlepszymi drużynami w Polsce, co pokazał finał PLFA I , natomiast organizacyjnie i logistycznie nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie aby podołać wyzwaniom stawianym klubom w Toplidze. Nie mamy sponsora, który byłby w stanie zagwarantować środki finansowe wystarczające na grę wśród najlepszych drużyn. Nadchodzący sezon będzie dla nas czasem, w którym chcemy zbudować solidne podstawy, które sprawią, że w następnych latach będziemy mogli włączyć się do walki o Mistrzostwo. Chcemy pozyskać sponsorów i wzmocnić się organizacyjnie jednocześnie podnosząc również poziom sportowy Kings. Wierzę, że nastąpi to już w następnym sezonie.

Kozły Poznań – Bartosz Wika
To, że nie będziemy grać barażu w żadnym stopniu nie wpływa na nasze działania. Mamy zaplanowane treningi oraz gotowy plan przygotowań do sezonu 2016, w którym ponownie zagramy wśród najlepszych drużyn w Polsce.

Komentarz – Radek Gołąb
Moim zdaniem Kings podjęli szalenie trudną i jednocześnie bardzo odważną decyzję. Cenię sobie ich chłodne podejście do oceny możliwości swojej własnej organizacji. W tym przypadku wygrał zdrowy rozsądek i pokora. Krakowianie doskonale zdają sobie sprawę jak wiele jeszcze muszą zrobić od strony organizacyjnej.

Gra w Toplidze to nie jest już zabawa. Z roku na rok Topliga staje się coraz bardziej profesjonalna. Dla drużyny, która nie ma dużego sponsora udźwignięcie chociażby kosztów samych wyjazdów i organizacji meczów jest praktycznie niemożliwe. Jeden wyjazd na mecz z noclegiem dla drużyny to koszt oscylujący w granicy 10 tysięcy złotych. Aby myśleć o spokojnym sezonie w Toplidze, budżet klubu powinien oscylować w okolicy 250-300 tysięcy złotych. Wtedy można myśleć o grze o najwyższe cele, z wartościowymi importami i dobrym sztabem trenerskim, a także z zapewnieniem odpowiedniej infrastruktury treningowej (boiska, siłownia, sale treningowe) swoim zawodnikom.

Oczywiście da się grać z mniejszym budżetem, ale wtedy to jest już opcja budżetowa, gdzie trzeba rezygnować z zawodników zagranicznych, trenerów, boisk, a część kosztów przerzucać na zawodników. Nie o taką Topligę chyba chodzi. Dlatego też uważam, że Kings podjęli słuszną decyzję. Oczywiście żałuję, że nie obejrzę barażu, ale z drugiej strony mam przed oczami wizję walkowerów oddawanych przez Kings w sezonie 2016, z powodu niedojechania na mecz i to dopiero byłby najgorszy możliwy scenariusz. Z dwojga złego wolę brak barażu w tym roku. Kozłom gratuluję pozostania w Topce, a Kings… odwagi i racjonalnego podejścia.

Wszystkich zawodników i kibiców zapraszam do naszego sklepu po koszulki i gadżety z wzorami futbolowymi: http://www.ussports.pl/sklep/

life's a game  polish power white