George Booker to jeden z amerykańskich trenerów, który pojawił się w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego dość niespodziewanie. Nie przyjechał tutaj aby trenować czy zajmować się futbolem, nie sprowadził go też żaden klub. Wybrał Polskę jako swoje miejsce do życia, w którym jednak odnalazł możliwość kontynuowania swojej pasji jaką jest futbol amerykański. Dziś w krótkim wywiadzie przedstawiamy George’a Bookera.

Radek Gołąb: Jak to się stało, że przyjechałeś do Polski?
George Booker: Po raz pierwszy do Polski przyjechałem w grudniu 2005 roku aby odwiedzić moją dziewczynę Monikę. W 2008 roku planowaliśmy, że przeprowadzimy się do Stanów i tam będziemy żyć, jednak okazało się to niemożliwe. Stanąłem więc przed decyzją – stracić dziewczynę bądź przeprowadzić się do Polski. Wzięliśmy ślub, a ja spakowałem 30 lat swojego życia w zaledwie trzy tygodnie i przeprowadziłem się tutaj. Już dawno temu zdecydowałem, że Polska jest moim domem i to tu chciałbym spędzić resztę życia.george booker coach

R.G.: Jak wyglądała Twoja kariera jako zawodnika?
G.B.: W futbol zacząłem grać w wieku 6 lat. W liceum zostałem wybrany najbardziej wszechstronnym zawodnikiem i zagrałem w All-Star game – Północ vs Południe. Po liceum otrzymałem stypendium w NCAA Div. 2 w Concord Collage, gdzie występowałem na pozycji DB. Moją przygodę zawodniczą zakończyłem z 15 letnim doświadczeniem.

R.G.: A jakie jest Twoje doświadczenie trenerskie?
G.B.: Właśnie zakończyłem mój trzeci sezon pracy w Warsaw Eagles. Przez pierwsze dwa lata byłem trenerem DB’s natomiast w ostatnim roku odpowiadałem za przygotowanie skrzydłowych. Przez dwa lata byłem również trenerem DB’s na moim uniwersytecie. Przez 5 lat prowadziłem również campy dla dzieci w USA. Mam także doświadczenie wyniesione z treningów koszykówki oraz lekkiej atletyki.

R.G.: Jak oceniasz polskich zawodników i ich umiejętności?
G.B.:
W Polsce jest wielu graczy, którzy prezentują bardzo wysoki poziom. Choć widzę także, że jest jeszcze dużo rzeczy które można w ich grze poprawić. Jednak wzrost poziomu w lidze jest widoczny i praktycznie każdy z graczy z roku na rok staje się lepszy. Moim zdaniem właśnie miniony sezon przyniósł największy postęp w rozwoju zawodników.

R.G.: Czy można porównać polskich futbolistów do zawodników ze USA? 
G.B.: Praktycznie niemożliwe jest porównanie polskich zawodników z amerykańskimi. Głównym powodem dlaczego tak się dzieje jest to, że Amerykanie wychowywani są w kulcie futbolu, a sport ten towarzyszy im od urodzenia. Tam dzieci uczą się futbolu zanim jeszcze zaczną grać. W Polsce wygląda to całkowicie odmiennie. Większość zawodników zaczyna grać, zanim na dobre nauczy się futbolu. W Stanach ta gra uczy nas bardzo wiele w młodym wieku na temat ducha zespołu, uczciwości, dyscypliny, szacunku i wielu innych. Futbol po prostu ich wychowuje. Dla wielu zawodników z USA futbol to prawdziwa szkoła życia.

R.G.: Dlaczego zdecydowałeś się na zorganizowanie campu?
G.B.:
A dlaczego by nie! Chciałbym skoncentrować się na rozwoju polskich zawodników oraz na podniesieniu ich wiedzy na temat futbolu. Obecnie według mnie nie przykłada się zbyt dużej wagi do przyszłości polskich graczy jeśli chodzi o ich karierę zawodniczą. Zdecydowaliśmy więc, że damy im najlepszą możliwą szansę aby podnieśli swoje umiejętności zarówno na jak i poza boiskiem. Kluby również powinny skoncentrować się na rozwoju swoich graczy, co w dłuższej perspektywie przełoży się na poprawę gry zespołu. Najbardziej chciałbym przez rok zrezygnować z pracy z jednym klubem i skupić swoje działania na tym aby każdej drużynie i każdemu zawodnikowi dać możliwość poprawienia swoich umiejętności.

  • Thank you Radek for the press work. Keep up the grat work

  • Stay on the grind buddy! So proud to know You! 😀