Wojciech Andrzejczak to jedna z najbarwniejszych postaci w polskim futbolu. Zapraszam na wywiad, który przybliży Wam jego sylwetkę, osiągnięcia i kontakty.

Radosław Gołąb: Wojtek opowiedz może na początek skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie futbolem?
Wojciech Andrzejczak: Futbolem zainteresowałem się poprzez naukę języka angielskiego, ten sport pojawiał się także w serialach i filmach, które emitowała polska telewizja w latach 90tych. Kilka razy w szkole średniej spróbowaliśmy też porzucać piłką podczas przerwy.

wojciech voyt andrzejczak fireballs wielkopolska

Jednak tak jak dla większości moich rówieśników, moim pierwszym sportem była piłka nożna, grałem wtedy także w koszykówkę ale zawsze fascynował mnie futbol. Duże wrażenie zrobił na mnie film „Remember the Titans”. Niestety w tamtym czasie nie można było uprawiać tego sportu w Poznaniu. Jednak wiosną 2005 po treningu koszykówki rozmawiałem z moimi kolegami z parkietu Marcinem „Godkiem” Goderskim i Rafałem „Ralfem” Andrykowskim. Pamiętam, że mieli jakąś dziwną „książkę z diagramami”, wtedy jeszcze nie wiedziałem, że fachową nazwą dla tego typu przedmiotu jest… playbook. Zapytali czy nie chciałbym się sprawdzić, opowiadali że tworzy się drużyna.
W kwietniu tego roku minęło 10 lat od mojego pierwszego treningu w 1.KFA Wielkopolska – trenowaliśmy wtedy na łące na poznańskiej Cytadeli, a potem na Świerczewie.

R.G.: Jak wyglądały Twoje początki z futbolem jeśli chodzi o przygotowanie trenerskie?
W.A.:
Miałem to szczęście, że moim pierwszym trenerem był Dr Jacek Wallusch, który bardzo duży nacisk kładzie na naukę poprawnych technik oraz przygotowanie taktyczne. Bardzo wiele dawały nam spotkania w jego gabinecie w Collegium Altum UEP, gdzie analizowaliśmy nagrania z meczów NFL i NCAA uzyskiwane dzięki Forum USA Sports. Pomoc w prowadzeniu treningów wynikła bardziej z konieczności. Dr Wallusch często miał w weekendy zajęcia na uczelni i pod jego nieobecność, jako bardziej doświadczeni zawodnicy prowadziliśmy szkolenia dla naszych pozycji oraz szkoliliśmy ”świeżaków”. wojciech andrzejczak voyt leszno hunters

Drugim trenerem, który miał na mnie duży wpływ był Skip Poole, z którym pracowałem w sezonie 2012 w Devils Wroclaw. Skip na boisku jako zawodnik i trener spędził blisko 40 lat, podczas tamtego sezonu długie godziny upływały nam na dyskusjach dotyczących taktyki. W zeszłym roku odwiedziłem go w Chickamaudze na pograniczu stanów Georgia i Tennesse. Podarował mi wówczas sporą kolekcję futbolowych książek i czasopism „na zachętę”.

Bardzo pomocny w zdobywaniu wiedzy był i jest Internet. W „epoce kamienia łupanego” zamiast „Pasjonatów” mieliśmy Forum USASports, zamiast streamów na żywo, musiał nam wystarczyć 15 minutowy skrót kolejki NFL, czasem trafił się jeden mecz NCAA w bardzo niskiej jakości.

Jak w każdej profesji uczysz się od każdego z kim pracujesz i przeciw komu grasz – od jednych uczysz się jak pewne rzeczy robić od innych jak ich nie robić.

Bardzo dużo dał mi też udział w klinikach i mini-campach organizowanych w Polsce i Europie.

R.G.: Sam też byłeś zawodnikiem jak wyglądał futbol 10 lat temu?
W.A.: Pierwsze treningi to zupełnie inna rzeczywistość – na 20 osób mieliśmy chyba 2 komplety sprzętu, przebieraliśmy się w samochodach, a elementem rozgrzewki było zbieranie szkła z boiska.

fireballs wielkopolska

R.G.: Możesz opowiedzieć trochę o Twoich wyjazdach do USA?
W.A.: Podobnie jak w 2014, w tym roku również, w sezonie letnim przebywałem w USA. Przez kilka ostatnich miesięcy pracowałem jako trener na obozie młodzieżowym w Pennsylwanii, gdzie prowadziłem zajęcia z futbolu flagowego, a także koszykówki, piłki nożnej, łucznictwa oraz kajaków.

Pod koniec maja pracowałem jako Trener Defensive Backs na Team USA Regional Development Camp, który obył się w Baltimore. Dzięki temu, że moja praca została oceniona pozytywnie, otrzymałem dwa kolejne zaproszenia na: Team USA Development Games w Canton Ohio oraz Towson MD, które odbyły się w lipcu.

Jpeg

W czerwcu tego roku, jako jedyny trener z Europy, otrzymałem zaproszenie do wzięcia udziału, w roli trenera prowadzącego, na organizowany przez University of Michigan ExposureU Football Camp. Niestety ze względu na zobowiązania zawodowe nie mogłem uczestniczyć w tych eventach. Trochę szkoda ale już sam fakt wyboru mojej osoby jest dla mnie bardzo dużym wyróżnieniem i motywacją do dalszej pracy.

Pod koniec lipca w ramach krótkiego urlopu odbyliśmy wyprawę samochodem przez USA z moim kolegą z Fireballs Aaronem Blairem. Odwiedziłem Ann Arbor i zwiedziłem stadion oraz centrum treningowe. Byłem też przez kilka dni w Bostonie gdzie mogłem podpatrywać przygotowujących się do sezonu New England Patriots.

Pod koniec sierpnia dołączyłem do sztabu szkoleniowego szkoły średniej Clifton Fighting Mustangs.

Wieczorami pomagałem również trenować graczy partnerskiej drużyny juniorskiej U-14 Junior Fighting Mustangs, gdzie odpowiadałem za szkolenie graczy Linii Ofensywnej i Defensywnej, a także byłem Koordynatorem Defensywy.

Niedawno byłem także jednym z trenerów-instruktorów podczas USAFootball HeadsUp Protection Tour, który odbył się na MetLife Stadium w Nowym Jorku.

R.G.: Jesteś jednym z nielicznych polskich trenerów, którzy aktywnie działają również poza granicami Polski. Bierzesz udział w zagranicznych campach, pomagałeś przy reprezentacji USA, czym mógłbyś się jeszcze pochwalić?
W.A.: Zawsze uważałem, że należy uczyć się od najlepszych w danej dziedzinie, że dobrze jest znaleźć mentora oraz podpatrywać skuteczne rozwiązania i „know how”, a następnie adaptować je do naszych warunków.

wojciech andrzejczak nflW lutym 2005 w Telexpressie usłyszałem, że SuperBowl wygrali Patriots. Było to jeszcze przed moim pierwszym treningiem w 1KFA, kiedy zacząłem przygodę z futbolem. Postanowiłem śledzić ich stronę internetową, gdzie trener Belichick analizował kilka akcji z każdego tygodnia.

Podczas letnich wyjazdów zarobkowych w czasie studiów latach 2005-06 uczestniczyłem w treningach oraz pomagałem przy organizacji: Edinburgh Wolves i London Olympians. Jak na tamte czasy pełne wymalowanie boiska, 30-40 graczy w sprzęcie, pop-up’y to robiło wrażenie.
Twardą futbolową szkołę życia przeszliśmy w Czechach. Na myśl przychodzą mi pamiętne boje z Pardubice Stallions, udział w Halowych Mistrzostwach w Pradze, czy występy w barwach The Crew w CLAF 2. Te doświadczenia uczyły pokory i szacunku do rywala.

Bardzo dużo dał mi wyjazd na obóz American International Bowl w Trieście w 2011, pracowałem tam z graczami z bogatym doświadczeniem w NFL m.in.: Sam Rogersem, Lamontem Warrenem czy Shaunem Gaylem.

Na długo zapamiętam też Euro-American Challenge 2012. Byłem wówczas trenerem Defensive Backs drużyny Europy oraz odpowiadałem za skauting polskich zawodników. Co ciekawe w latach 2013 i 2014 otrzymałem zaproszenie na EAC Challenge jako Special Teams Coordinator i Trener Linebackerów. Niestety z powodów finansowych nie mogłem wziąć w nich udziału.

W lutym 2014 na zaproszenie Czeskiej Federacji FA pracowałem na obozie w Pradze razem z bardzo doświadczonymi Jimem Crinerem oraz Lynem Stylesem. Wspomnę tylko, że Criner ma ponad 40 lat doświadczenia w NFL i NCAA, trenował m.in. HC Boise State gdzie wygrał 80% meczów, zaś Styles w swojej karierze zdobył cztery pierścienie NFL. Podczas tego campu bardzo dużo nauczyłem się także od Pierra Gardenta, który jako LB grał przez kilka lat w NFL i CFL.
Była to dla mnie pewnego rodzaju klamra spinająca moją przygodę z naszymi południowymi sąsiadami. Sam kilka lat temu zbierałem lekcje futbolu od Czechów, teraz mogłem podzielić się moją wiedzą i doświadczeniem z tamtejszymi młodymi zawodnikami.

wojciech voyt andrzejczak nfl

Jesienią poprzedniego roku odbyłem swoistą „futbolową pielgrzymkę po USA”. Odwiedziłem Penn State University, the University of Alabama, US Naval Academy, Georgia Tech, Harvard University, University of Delaware oraz Pro Football Hall of Fame w Canton i College Football Hall of Fame w Atlancie. Reportaż z tej podróży został opublikowany na stronie internetowej prestiżowego magazynu American Football Monthly.

R.G.: Jednak podróże i treningi to nie wszystko. Publikujesz również sporo tekstów na temat futbolu.
W.A.:
Futbolowa publicystyka jest kolejnym bardzo ważnym dla mnie elementem. Moje teksty pojawiały się na Touchdown-Europe.net, stronie IFAF, pisałem także dla Biura Prasowego PLFA jednak ostatnio znacznie rzadziej pojawiają się tam moje felietony.

Jpolish your kicking game wojciech andrzejczak photoesienią 2013 artykuł mojego autorstwa odnośnie nauki bezpiecznego taklowania został opublikowany na stronie amerykańskiej federacji USAFootball. Na początku tego roku napisałem rozdział o tej tematyce do polskiego podręcznika gry w tackle futbol, który ma zostać wydany przez PLFA.

W lipcu tego roku napisałem również artykuł „Polish your kicking game”, który ukazał się w Summer Manual 2015 wydanym przez American Football Coaches Association.

Publikowałem teksty na plfa.pl oraz quarterback.pl, czasem zdarzy mi się napisać tekst na mojego bloga. Znacznie bardziej aktywny jestem na moim profilu na Twitterze – @CoachVoyt. Regularnie staram się dzielić wiedzą dodając ciekawe artykuły na grupy trenerskie, śledzę też polemiki na „pasjonatach”.

Innym ciekawym projektem, w którym uczestniczę jest EuroFootball Clinics – futbolowa interaktywna platforma edukacyjna, za pośrednictwem której trenerzy i zawodnicy mogą uczestniczyć w seminariach i prezentacjach.

Od jesieni 2014 współpracuję także z Elite Euro Recruiting – firmą zajmująca się rekrutacją graczy z Europy do uczelni i szkół średnich w USA – partnerem elitarnej IMG Academy.

R.G.: Twoje doświadczenie trenerskie i zawodowe jest dość duże. Z jakimi drużynami współpracowałeś do tej pory i w jakiej roli?
W.A.: Zacznijmy od samego początku. Najdłużej, bo od kwietnia 2005 do stycznia 2012 byłem związany z 1.KFA Fireballs Wielkopolska. W tym klubie byłem nie tylko zawodnikiem. Mocno angażowałem się w kwestie organizacyjne jako Sekretarz, a później Prezes Stowarzyszenia. Przez pewien okres byłem również grającym Koordynatorem Obrony.

wojciech andrzejczak navyW sezonie 2006 występowałem w rozgrywkach ligi czeskiej w barwach The Crew Wroclaw. W 2012 roku w Toplidze reprezentowałem barwy Devils Wroclaw, a także pomagałem trenerowi Poole’owi.
Od lipca do września 2012 byłem zaangażowany w Euro-American Challenge jako Trener Defensive Backs oraz Head Scout dla Team Europe.
Od Lipca 2012 do Kwietnia 2014 pracowałem również w Leszno Hunters.

Wielokrotnie prowadziłem też treningi i mini campy m.in. z: Toruń Angels, Kozłami Poznań, Bydgoszcz Raiders, Phoenix Ostrów Wielkopolski. Brałem udział w Football Camp Poznań 2010, LionsHunt 2013, Endzone Camp 2014, CAAF Prague Camp 2014, USA Football.

R.G.: W czym jako trener się specjalizujesz?
W.A.: Jestem trenerem, który wywodzi się z defensywy, najdłużej grałem jako linebacker – zdarzało mi się występować też jako DB, DL, OL i formacjach specjalnych. W Fireballs mieliśmy wąski skład dlatego musieliśmy umieć grać na kliku pozycjach, z drugiej strony obecnie procentuje to lepszym rozumieniem gry. Kiedy zaczynałem pracę w Lesznie nie lada wyzwaniem było dla mnie kierowanie ofensywą. Bardzo dużą pomocą byli dla mnie jeden z najlepszych biegaczy w historii PLFA Piotr „Talib” Borkowski oraz Damian Adamczak i Christian Smarslik.

Dla mnie jako trenera, bardzo ważnym obszarem są zagadnienia związane z bezpieczeństwem i poprawną techniką taklowania. Mnóstwo czasu zajęło mi opanowanie tego elementu gry, zresztą nigdy byłem „big hitterem”. Wiem, że jest to kwestia krytyczna zwłaszcza podczas szkolenia młodych graczy.

Nie jestem wyznawcą jednego systemu ofensywnego czy defensywnego. Uważam, że zwłaszcza w polskich realiach trener musi dostosować systemy jakie chce grać do możliwości graczy, którymi dysponuje. Bardzo duży nacisk kładę na opanowanie fundamentów – technik pozycyjnych, znajomość zasad oraz przygotowanie siłowo-motoryczne. Ważna jest dla mnie dyscyplina taktyczna i mentalna zespołu – słynne „Do Your Job”.

Ostatnio miałem okazję pracować jako prywatny trener pozycyjny z dwoma utalentowanymi juniorami grającymi na pozycjach QB i WR. Dużą satysfakcję sprawiło mi oglądanie ich poczynań w tegorocznych rozgrywkach PLFA J8.Jeden z nich niedawno rozpoczął naukę w szkole średniej na Florydzie i walczy o pozycję pierwszego rozgrywającego w swoim zespole.wojciech andrzejczak fireballs coach zajecia dla dzieci

W myśl zasady potrzeba jest matką wynalazków – lubię domowymi metodami tworzyć sprzęt treningowy. Z pomocą kolegów w 2010 wyspawaliśmy pierwszy w Polsce futbolowy sled. W 2013 z opony, linki, worka bokserskiego i taśmy stworzyliśmy mobilny tackling dummy – nawet ludzie z USAFootball byli pod wrażeniem – oryginalne tego typu urządzenie to koszt blisko 2000 dolarów.

Innym obszarem, który mnie interesuje jest zastosowanie nowych technologii w pracy trenerskiej. Chodzi przede wszystkim o wideo feedback, czyli „natychmiastową informację zwrotną”, oraz „odwrócone trenowanie” – flipped coaching. Pozwala to efektywniej wykorzystać czas oraz przyspieszyć proces nauki, w myśl zasady: „taśma nie kłamie”.
W obu drużynach które pomagam trenować korzystamy z programu Hudl co bardzo ułatwia przeprowadzenie analizy statystycznej w futbolu – tzw. advanced stats.

R.G.: Masz bardzo wiele kontaktów z osobami związanymi z NFL, czy w jakiś sposób wykorzystujesz te znajomości aby rozwijać swoje umiejętności trenerskie?
W.A.:
Tak to prawda. Podczas klinik i obozów sportowych miałem szansę pracować z trenerami i zawodnikami z bogatym doświadczeniem w NFL, byli to wspomniani przeze mnie – Jim Criner, Sam Rogers, Lamont Warren Phil Gardent czy mający 4 pierścienie mistrzowskie Lynn Stiles. Bardzo dużo się od nich nauczyłem, zawsze byłem pozytywnie zaskoczony ich otwartością i chęcią dzielenia się wiedzą.

wojciech andrzejczak patriots stadiumNatomiast jeśli chodzi o kontakty w New England Patriots, to podczas meczu w Londynie w listopadzie 2012 poznałem ludzi z kierownictwa klubu. W zeszłym roku będąc w Bostonie wysłałem wiadomość z zapytaniem, czy mógłbym odwiedzić siedzibę klubu? Odpowiedź była pozytywna, a to w jaki sposób zostałem przyjęty przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Miałem możliwość porozmawiania z zawodnikami. I szczerze przyznam, że to trochę nierealne uczucie kiedy Darrelle Revis dzieli się z tobą wskazówkami krycia jeden na jeden.
Rozmawiałem również z Julianem Edelmanem oraz najlepiej zarabiającym kopaczem w NFL Stephenem Gostkowskim, o jego polskich przodkach i nowym kontrakcie. Podczas tej wizyty poznałem właściciela drużyny Pana Krafta, który sam o sobie mówi że ma „polskie korzenie”.
W połowie sierpnia po raz kolejny gościłem w Foxboro i przez kilka dni towarzyszyłem New England Patriots w przygotowaniach do sezonu. Byłem gościem podczas pierwszego sparingu z Green Bay Packers oraz na otwartym treningu. W tym roku rozmawiałem z bohaterem ostatniej akcji SB49 Malcolmem Butlerem, zadałem też pytanie trenerow Belichickowi na pomeczowej konferencji prasowej.

Kiedy tylko mogę staram się podglądać najlepszych przy pracy, znacznie bardziej niż mecze interesują mnie treningi. Niestety jest to obszar bardzo wrażliwy dla praktycznie wszystkich drużyn.

Natomiast w zeszłym roku miałem przyjemność oglądać trening Eagles prowadzony przez Chipa Kelly i to co uderza, to tempo i wysoka efektywność zajęć .Co ciekawe nawet najlepsi na świecie poświęcają czas na doskonalenie podstaw. Chodzi mi głównie o koordynację oraz bazowe techniki oraz wykorzystywanie podstawowych ćwiczeń.

R.G.: Możesz pochwalić się swoimi sukcesami w Polsce?
W.A.: Wszystko zależy od tego co rozumiemy pod pojęciem sukces. Dla jednych jednym jego wyznacznikiem może być liczba trofeów. Dla mnie bardzo ważna jest i była popularyzacja futbolu, a także właściwe nauczenie podstaw i etyki gry. Uważam, że sport pomaga kształtować charakter młodych ludzi i jego uprawianie zaprocentuje na dalszych etapach życia.

wojciech voyt andrzejczak lionshunt2013
Udało mi się zorganizować duże futbolowe obozy – Poznań Football Camp 2010, w którym uczestniczyło ponad 60 graczy, LionsHunt 2013, w którym udział wzięło blisko 100 zawodników i trenerów. Zorganizowanie LionsHunt2013 nie było by możliwe gdyby nie pomoc graczy New Yorker Lions – Łukasza Omelańczuka, Jakuba Małeckiego, Vince Redda i Jose Mohlera oraz bardzo doświadczonych moich przyjaciół z boiska Krzysztofa „Słonia” Koniecznego, Piotra „Taliba” Borkowskiego i Szymona „Czarnego” Jankowiaka.wojciech andrzejczak leszno hunters

W listopadzie byłem zaangażowany w TAG European Football Clinics – najpierw jako trener w Wiedniu – gdzie szkoliłem DB’s i LB’s. Kierowałem obroną przeciw atakowi dowodzonemu przez fenomenalnego Larrego Legaulta. Następnie byłem odpowiedzialny za polski odcinek tournee – dwa pracowite dni w Warszawie, dziesięć owocnych spotkań i udany event w Poznaniu. Przez tę dekadę prowadziłem szkolenia w Bydgoszczy, Ostrowie Wielkopolskim, Lubinie oraz podczas EndZone Camp – mam nadzieję, że udało mi się zarazić paru młodych ludzi pasją do futbolu.
Bardzo sobie cenię program zajęć futbolowych, który prowadziliśmy jeszcze z Fireballs w 2010 i 2011 roku, w Zakładzie Poprawczym w Poznaniu. Udało się to zrealizować przy wsparciu Pani Celiny Chełkowskiej. Program ten otrzymał grant sprzętowy od New Orleans Saints – ówczesnych mistrzów NFL.
Byłem bardzo aktywnie zaangażowany w szereg inicjatyw PLFA m.in: współtworzyłem projekt piłki ligowej, prowadziłem szkolenia dla managerów nowych drużyn z zakresu marketingu, komunikacji i pozyskiwania funduszy.
Fireballs Wielkopolska zrealizowało wiele nowatorskich projektów w dziedzinie promocji i popularyzacji futbolu. Jako pierwszy klub w Polsce pozyskaliśmy do współpracy bardzo poważnego sponsora na czysto biznesowych zasadach – chodzi o Grupę Allegro w latach 2009-10. Już w roku 2009 prowadziliśmy interaktywne relacje tekstowe z naszych spotkań. Jako jedni z pierwszych w Polsce zapewnialiśmy naszym zawodnikom ekwipunek do gry i treningu. Pokazy futbolu w wykonaniu Fireballs były częścią najważniejszych wydarzeń sportowych i kulturalnych odbywających się w Poznaniu.
wojciech andrzejczak team europeW Leszno Hunters już w pierwszym starcie w rozgrywkach PLFA8, zanotowaliśmy perfekcyjny regularny sezon oraz byliśmy liderem rozgrywek w szeregu kategorii ofensywnych, sezon zakończyliśmy na 6 miejscu w Polsce. Nasi wychowankowie to między innymi: Mikołaj Cieśla, który został niedawno powołany do Reprezentacji Polski, Łukasz Bentka, który stanowił o sile Kozłów w tym roku, czy Arkadiusz Ignaczak już dziś wyróżniający się w Toplidze. Warto dodać, że są to zawodnicy, którzy na pewno nie wykorzystują jeszcze w pełni swojego potencjału. Kamil Muller, który obecnie jest podporą ofensywy Panthers B również zaczynał przygodę z futbolem w Lesznie . W sezonie 2013 swoje pierwsze ligowe szlify zbierali w Lesznie zawodnicy z Gorzowa, którzy pod wodzą Emila Mikuły bardzo udanie wystąpili w rozgrywkach PLFA8 i PLFA J. W roku 2014 gościliśmy graczy z Lubina. Mam nadzieję że już niebawem futbol powróci do Leszna.
Udało nam się wyszkolić kilku utalentowanych juniorów, którzy obecnie wspomagają Patriotów Poznań. W 2013 roku otrzymałem nominację do tytułu Trenera Roku w Lesznie – w głosowaniu smsowym otrzymałem 70% głosów.
Razem z Jackiem Śledzińskim mieliśmy przyjemność opowiedzieć o futbolu w Polsce podczas Dni Marketingu Sportowego – największej branżowej konferencji w Europie Środkowej.

Od dwóch lat jestem także członkiem American Football Coaches Association, a niedawno otrzymałem Certyfikat Trenerski USAFootball. Dzięki przynależności do tych organizacji mogę korzystać z ogromnych zasobów i materiałów, które dostępne są przez Internet, co niewątpliwie pomaga mi poszerzać moją wiedzę futbolową.

R.G.: Na koniec jeszcze jedno pytanie – czy w najbliższym czasie planujesz pracę w Polsce?
W.A.: Jeśli pojawią się ciekawe oferty z pewnością je rozważę.

Na zakończenie chciałbym podziękować moim najbliższym i przyjaciołom którzy od ponad 10 lat towarzyszą mi i wspierają mnie w tej futbolowej wędrówce.
Chciałbym życzyć wszystkim Wesołych i Spokojnych Świąt, owocnego zwiększania masy oraz wielu sukcesów w roku 2016.