Rok 2014 był dla Radosława Zajdy, miotacza Dębów Osielsko, bardzo udany – perfect game w finałach mistrzostw Polski do lat 21, zaproszenie na tryout w Pradze, wizyta u PUC Paris, a przede wszystkim zaproszenie na CAMP Boomer Baseball International dla najlepszych zawodników w Europie do 21 roku życia. O tym jaki był ten miniony rok i o plany na przyszłość postanowiliśmy zapytać samego Radka.

Paweł Kordylewski (PK): Jak to się stało, że zacząłeś uprawiać baseball – nie ukrywajmy, niezbyt popularny sport w Polsce?
Radosław Zajda (RZ): Baseball jest bardzo popularną dyscypliną w Osielsku. Urzekła mnie ona i zarazem zainteresowała – trenuję 10 lat i jestem bardzo zadowolony z mojej decyzji, jeżeli chodzi o wybór sportu. Pomimo, że jest tak niszową dyscypliną w naszym kraju.

PK: Jaki jest poziom ligi baseballowej nad Wisłą?
RZ: Poziom ligi jest niestety niski… Nawet nie bierzemy udziału w Mistrzostwach Europy, gdyż jesteśmy za słabą drużyną i walczymy co 2 lata w eliminacjach. Na pewno wynika to z tego, że jest to właśnie bardzo niszowa dyscyplina u nas, a co za tym idzie przeznaczane są na nią bardzo małe środki.

PK: Czego zabrakło Dębom Osielsko, aby wygrać ligę w 2014 roku?
RZ: Ciężko powiedzieć, ponieważ skład był bardzo dobry. Mieliśmy wsparcie z francuskiej ligi, ale niestety nie udało się zdobyć złotego medalu. Dla pocieszenia, w półfinale play-off przegraliśmy z Mistrzem.

PK: W zeszłym roku, oprócz try-outu w Pradze i wizyty w Paryżu u PUC Paris, byłeś także na Boomer Baseball International w USA. Jak tam trafiłeś?
RZ: Na Boomer Baseball International udało mi się trafić dzięki obozowi treningowemu, który mieliśmy przed Eliminacjami Mistrzostw Europy. Na tym obozie przez parę dni mieliśmy okazję trenować ze skautem drużyny Baltimore Orioles, który widział mój poziom gry.

PK: Opowiedz nam jak wyglądał Twój pobyt w Waszyngtonie? Jak wyglądał tam Twój dzień?
RZ: Codziennie mieliśmy pobudkę o godzinie 9:00, następnie było śniadanie, a o 11:00 jechaliśmy na trening. Na porannym treningu było zawsze dużo teorii i praktyki (odbijanie, rzucanie), później wracaliśmy na obiad i po godzinie 16 zbieraliśmy się na drugi trening, który często kończył się grą z pobliskimi zespołami.

PK: Czy spotkałeś kogoś ciekawego? Trenera lub zawodnika?
RZ: Pierwszego dnia mieliśmy okazję pójść na mecz Washingtonu, gdzie gra mój ulubiony obecnie zawodnik Bryce Harper i myślę, że to było dla mnie największym wrażeniem i zarazem spełnieniem marzeń.

PK: Opowiedz nam jak wyglądał najważniejszy dzień campu, Showcase?
RZ: Najważniejszym dniem campu była sobota, ponieważ mieliśmy zaprezentować swoje umiejętności przed skautami z różnych uczelni. Byliśmy sprawdzani pod każdym względem: bieganie, rzucanie, odbijanie, miotanie i gra w polu. Ja jestem miotaczem, więc moim najważniejszym celem było oddać jak najlepsze narzuty z górki miotacza. Pobiłem swój rekord, osiągając 85 mph przy fastball’u, a do tego świetnie wchodził mi slider. Na pewno w ten dzień był największy stres, ale myślę, że dobrze wpłynął na grę wszystkich zawodników.

PK: Od Twojego pobytu w USA minęło już trochę czasu – czy ktoś już może kontaktował się z Tobą w sprawie zaoferowania stypendium lub kontraktu?
RZ: Niestety jeszcze nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

PK: Przyszedł czas na autoreklamę – powiedz, co cechuje Ciebie jako zawodnika i jakie masz silne strony?
RZ: W baseballu każdy zawodnik ma swoją rolę – ja akurat jestem miotaczem, więc moją silną stroną powinna być prędkość, ale również celność i różnorodność każdego narzutu.

PK: A nad czym musisz jeszcze popracować?
RZ: Na pewno moją najsłabszą stroną jest póki co celność, nad którą muszę jeszcze trochę poćwiczyć.

PK: Nie może zabraknąć pytania o Artura Strzałkę – chcesz iść w jego ślady i trafić do klubu, w którym niegdyś grał Twój idol Roger Clemens?
RZ: Myślę, że każdy zawodnik marzy o tym, aby zagrać w USA i na pewno będę ciężko pracował, aby tam trafić. Co z tego wyjdzie – zobaczymy.

PK: Jakie masz plany na 2015 rok?
RZ: Na pewno złoty medal w kategorii wiekowej junior, gdzie w tym roku gram swój ostatni sezon oraz jak najlepszy występ w ekstralidze i eliminacjach do try-outów, które odbędą się w Pradze.

PK: Tego Ci w takim razie życzę i dziękuję za ten krótki wywiad dla czytelników USSports.pl!