Jeśli zaczynasz swoją karierę w NHL od rekordu 12-0-1 ze średnią wpuszczonych goli na poziomie 1.55, .950 procentami obronionych strzałów i 2 czystymi kontami i jesteś wymieniany jednym tchem z takimi bramkarzami jak Dolly Dolson i Frank Brimsek z powodu zatrzymania swoich rywali na dwóch lub mniej bramkach w każdym ze swoich dotychczasowych startów, na pewno wzbudzisz uwagę.

Kiedy robisz to wszystko pod pseudonimem Hamburglar i dostajesz dożywotnią kartę do McDonalda, a kibice rzucają po zwycięstwach na lód hamburgery, możesz być pewnym, że wzbudzisz jeszcze większą uwagę.

Andrew Hammond, 27-letni bramkarz Ottawa Senators, bo o nim właśnie mowa, to jedna z najbardziej pozytywnych historii tego sezonu w NHL. To m. in. dzięki jego świetnej postawie między słupkami Senatorzy mają wciąż szansę na awans do fazy play-off. Od jego pierwszego występu, a więc 18 lutego br., Ottawa zdobyła 41 z 50 możliwych punktów! Zanim Senatorowie zaczęli marsz w górę tabeli, byli 10 punktów poza play-off i za takimi zespołami jak Panthers czy Flyers.

A nic nie zapowiadało, że Hammond kiedykolwiek może być na ustach wszystkich. Nie został wybrany w drafcie, przez 4 lata grał na poziomie NCAA, ale na szczęście rękę do niego w 2013 roku wyciągnęli Senators i podpisali z nim dwuletni kontrakt. W zeszłym sezonie w barwach Binghamton Senators w AHL zanotował bilans 25-19-3. W tym zaliczył regres formy i w momencie powołania do Sens w lutym miał trzeci najgorszy procent obronionych strzałów w AHL (0.898). Nie był w stanie zatrzymywać graczy z AHL, a teraz najlepsi hokeiści na świecie nie są w stanie go pokonać.

Po raz kolejny jesteśmy więc świadkami historii osoby, która znalazła się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Jak wcześniej Devan Dubnyk, który był jednym z najgorszych bramkarzy w lidze, a teraz prowadzi Wild do fazy play-off czy Cam Talbot, który pod nieobecność kontuzjowanego Henrika Lundqvista pomógł zdobyć Rangers Presidents Trophy.

Ile potrwa jeszcze Hamburglarmania? Kibice Senators chcieliby, żeby trwała aż do momentu uniesienia w górę Pucharu Stanley’a przez ich klub. A jak faktycznie będzie przekonamy się już niebawem.

Kilka obron w wykonaniu Andrew Hammonda: