Billy Donovan wraca do NBA! Choć słowo „wraca” to jednak chyba spore nadużycie, bo Donovan oficjalnie członkiem najlepszej koszykarskiej ligi świata był tylko przez jeden dzień, kiedy to w 2007 roku podpisał 5-letni kontrakt z Orlando Magic, ale dzień później się po prostu rozmyślił (co skutkowało rozwiązaniem umowy i zawarciem porozumienia, na mocy którego Donovan przez kolejne pięć lat nie mógł objąć innego zespołu NBA) i zostawił drużynę wschodzącej wówczas gwiazdy Dwighta Howarda na rzecz uniwerku na Florydzie, gdzie pracował nieprzerwanie – z wyjątkiem tego jednego jedynego dnia – od 1996 roku.

Teraz nie w Orlando, lecz w Oklahoma City wylądował prawie 50-letni coach, który na stanowisku głównego trenera Thunder zastąpi niedawno zwolnionego Scotta Brooksa. Za zatrudnienie w pełni odpowiedzialny jest GM zespołu – Sam Presti – który po zwolnieniu Brooksa miał dwóch kandydatów, lecz pierwszy wycofał się sam. Kevin Ollie nie chciał podjąć się prowadzenia zespołu, na którego czele stoi dwójka wielkich gwiazd NBA. To zresztą dość dziwne, że Presti nie konsultował swoich ruchów kadrowych z Kevinem Durantem oraz Russellem Westbrookiem, ale GM Thunder jest najwidoczniej pewny, że Donovan to właściwa osoba na to miejsce. Wcześniej przygotował też nieco grunt pod to zatrudnienie, pozyskując do sztabu dwie osoby ze sztabu Donovana.

Co ciekawe, generalny menedżer drużyny z Oklahoma City nie od dziś zna Donovana, którego obserwuje już od dobrych kilku lat, często przebywają także na samym kampusie University of Florida. Być może również dlatego Presti zdaje się być przekonany, że w osobie Donovana znalazł drugiego Brada Stevensa, którego Thunder bardzo zazdroszczą Boston Celtics i ich generalnemu menedżerowi Danny’emu Ainge’owi. Różnica między Donovanem i Stevensem jest jednak taka, że ten pierwszy ma na koncie dwa tytuły mistrza NCAA (2006, 2007), podczas gdy ten drugi dwa razy tylko awansował do wielkiego finału (2010, 2011).

Tak czy siak, w Oklahoma City mają nadzieję, że Donovan powtórzy sukces Gators na parkietach NBA, albowiem celem Thunder będzie zdobycie mistrzostwa w przyszłym sezonie. Przypomnijmy, że zmagająca się z wieloma kontuzjami drużyna nie awansowała do tegorocznej fazy play-off. Kevin Durant jest podobno optymistycznie nastawiony do współpracy z Donovanem, miał też już podobno wydzwonić do kilku byłych graczy Gators i wypytać ich o Donovana. Bardzo prawdopodobne, że od wyników 49-letniego coacha w debiutanckim sezonie zależy przyszłość całej organizacji – Durant będzie przecież wolnym agentem latem 2016 roku (a Russell Westbrook ledwie rok później), a przecież nie ustają spekulacje na temat jego ewentualnego przejścia do Washington Wizards. Tam zresztą niedługo też może zwolnić się wakat, a kto wie, czy Randy’ego Wittmana nie zastąpi… Kevin Ollie.

PLUS: Na koniec jeszcze mała ciekawostka od Royce’a Younga: Mike Krzyżewski aka Coach K w wieku 49 lat – 473 zwycięstwa, 2 tytuły mistrza, 7 występów w Final Four. Billy Donovan w wieku 49 lat – 502 zwycięstwa, 2 tytuły mistrza, 4 występy w Final Four. No ale NCAA to nie NBA.