Wielkimi krokami zbliża się kolejny Draft NHL, który rozpocznie się 26 czerwca na Florydzie. Wg fachowców ten rocznik jest jednym z najbardziej utalentowanych w ostatnich latach, a to oznacza, że wybierając nawet z niższym numerem i w dalszych rundach można w nim znaleźć całkiem ciekawych zawodników. Poniżej przedstawiam listę graczy, którzy moim zdaniem znajdą się w Top 10 tegorocznego naboru:

10. Colorado – Mikko Rantanen/Zachary Werenski
Skrzydłowy z Finlandi w zeszłym sezonie był drugim najlepiej punktującym graczem swojego zespołu, a ma przecież dopiero 18 lat. Ze świetnej strony pokazał się także na Mistrzostwach Świata U20. Biorąc pod uwagę, że Lawina ma wiekowych zawodników z prawej strony lodu (38-letni Jerome Iginla i 35-letni Alex Tanguay), młody Fin wydaje się być idealnym rozwiązaniem na przyszłość.

Z kolei Werenski mógłby poprawić sytuację Avalanche w obronie. Ten 17-letni zawodnik to prawdziwa wieża na łyżwach! Wybierając go, Colorado zapewniłoby sobie świetne warunki fizyczne, strzał i niesamowitą mobilność na lata.

9. San Jose – Pavel Zacha
Jeśli będzie w stanie przenieść swoje umiejętności na najwyższy poziom to może być strzałem w dziesiątkę i stworzyć w San Jose zabójczy duet z innym Czechem w organizacji, Hertlem.

8. Columbus – Ivan Provorov
Po tym jak nie udało się popularnym Kurtkom zakontraktować Mike’a Reilly’ego, w drafcie postawią na obrońcę z Rosji. Wg wielu fachowców, Provorov jest lepszy od Hanifina co powinno być wystarczającym powodem, aby po niego sięgnąć z numerem 8.

7. Philadelphia – Lawson Crouse
Idealny gracz dla Flyers – silny, grający twardo i nieustępliwie, ale potrafiący też zapunktować. Potencjał na Top 3 w każdej innej klasie draftowej.

6. New Jersey – Mathew Barzal
Barzal wg fachowców to trzeci najlepszy po McDavidzie i Eichelu typowy center w tegororocznym drafcie. Mający problemy z ofensywą Devils wybierając go mogą spokojnie oprzeć na nim przebudowę, która ich czeka.

5. Carolina – Noah Hanifin
Najlepszy obrońca dostępny w tegorocznym drafcie. Fantastycznie jeździ na łyżwach i świetnie podaje. Chociaż nie jest typowym obrońcą grającym fizycznie, umie wykorzystywać swoje bardzo dobre warunki fizyczne i nie boi się kontaktu.

4. Toronto – Mitchell Marner
W Toronto będą mieć swojego McDavida, bo Marner to chłopak z przedmieść. Bardzo utalentowany choć nie powala swoimi rozmiarami. Ale dla takich graczy też jest miejsce w NHL – idealnym przykładem jest Tyler Johnson z Tampa Bay.

3. Arizona – Dylan Strome
Najlepiej punktujący w OHL w zeszłym sezonie. Wysoki, chudy, dobry we wznowieniach – Strome to center, którego poszukiwali na pustyni od dawna. Z będącymi już w organizacji Duclairem i Domim mogą w przyszłości stworzyć bardzo groźne trio.

2. Buffalo – Jack Eichel
Ma pecha, że do draftu przystępuje w tym samym roku co McDavid, bo w każdym innym zostałby wybrany z numerem 1. Ale w Buffalo nie będą z tego powodu płakać. Jako ciekawostkę można dodać, że podczas Draft Combine osiągnął lepsze wyniki od Kanadyjczyka.

1. Edmonton – Connor McDavid
Bez niespodzianki. Talent z Kanady, któremu wróży się karierę podobno większą niż 10 lat temu wróżono Crosby’emu, zostanie na kanadyjskiej ziemi. Edmonton mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość.

A Wy jak typujecie? Swoje propozycje zostawcie w komentarzach.