Na ten dzień czekali wszyscy zawodnicy i kibice futbolu w Polsce. Na boiskach w Szczecinie, Gdyni i Warszawie rozegrane zostaną mecze pierwszej kolejki Topligi w sezonie 2016. Od samego początku zapowiada się bardzo emocjonująco. Szczególnie ciekawy będzie mecz w Gdyni, który moim zdaniem jest hitem tej kolejki!

Husaria – Panthers
Do Szczecina przyjeżdżają naszpikowane reprezentantami Polski wrocławskie Pantery, których cel w tym roku jest jasny – mistrzostwo Polski oraz udany występ w rozgrywkach europejskich. Dwa poprzednie sezony zakończyli na drugim miejscu co w ich przypadku jest po prostu porażką, cholernie bolesną i można śmiało powiedzieć, że wręcz upokarzającą porażką. Jednak teraz Panthers mają za sobą bardzo udany okres przygotowawczy zakończony prestiżową wygraną w meczu towarzyskim z Calanda Broncos czyli mistrzem Szwajcarii.
Z kolei Husaria w przerwie pomiędzy sezonami straciła swojego wieloletniego trenera Olafa Wernera. Na tym stanowisku zastąpił go doświadczony Toko Pfeiffenberger. Skład Husarii również został osłabiony – w tym sezonie nie zobaczymy na boiskach Topligi – Jakuba Berezowskiego i Marcina Kaima, którzy zdecydowali się na transfer do Berlin Rebels. Za to obejrzymy w barwach szczecinian aż 4 amerykanów – rozgrywającego, skrzydłowego i dwóch safety.
Faworyt w tym spotkaniu może być tylko jeden. Zapewne Panthers będą chcieli rozpocząć sezon z wysokiego C i od samego początku wysłać czytelny sygnał, że w tym roku są tak mocni jak jeszcze żadna drużyna w polskiej lidze w historii. Spodziewam się dość łatwego zwycięstwa wrocławian (sorry Szczecin). Niestety Husaria mimo mojej całej sympatii dla tego klubu to niestety nie ten poziom. Choć na pocieszenie może dodam, że nie widzę w lidze drużyny, która będzie równorzędnym rywalem dla Panthers.

Seahawks – Lowlanders
Według mnie będzie to najciekawszy mecz tej kolejki, choć pojedynek w Warszawie zapowiada się nie mniej emocjonująco. W tym roku kalendarz i system rozgrywek jest tak ułożony, że każdy, absolutnie każdy mecz ma znaczenie przy rozstawieniu w drugiej części sezonu. Drużyny grają ze sobą tylko jeden mecz więc nie będzie okazji do rewanżu. Spodziewam się zatem mocnego uderzenia od samego początku, a już szczególnie w tym pojedynku. Może być bowiem tak, że już w pierwszej kolejce rozstrzygną się losy miejsca w TOP3 po sezonie zasadniczym. Nie jest wykluczone, że przegrany znajdzie się po 6 kolejkach w drugiej części tabeli, a to oznacza fazę play-off już po 6 meczach. A także, o ile się nie odpadnie – walkę o finał z drużyną z pierwszego miejsca. Zarówno Seahawks i Lowlanders zdają sobie z tego sprawę także będzie się działo na boisku. Bardzo też jestem ciekaw jak w roli trenerów sprawdzą się Serbowie. Faworytem w tym pojedynku będą Seahawks ale Lowlanders nie stoją na z góry przegranej pozycji. Ich zwycięstwo byłoby oczywiście niespodzianką, ale w żadnym wypadku sensacją. Udowodnili w ubiegłym sezonie, że są w stanie nawiązać równorzędną walkę z Eagles i Seahawks i właśnie tego spodziewam się po nich w tym sezonie.

Sharks – Kozły
Cóż – pierwsza kolejka i wydaje się, że od razu będziemy mieli spotkanie, którego stawką będzie uniknięcie ostatniego miejsca w lidze po sezonie zasadniczym. Ze wszystkich drużyn to właśnie Kozły i Sharks prezentują się, moim zdaniem, najsłabiej. Sharks w tym roku sprowadzili trenerów oraz trzech zawodników ze Stanów ale dziury w składzie jakie powstały po zakończeniu poprzedniego sezonu, nie zostały załatane. Chodzi oczywiście o odejście najbardziej wartościowych graczy czyli – Karola Żaka, Tomka Ochnio, Piotrka Sitka oraz Marcina Goca. Rekiny w swoich szeregach mają co prawda młodych utalentowanych zawodników, którzy mogą być przyszłością ligi, ale w tym sezonie będą głównie zbierać doświadczenie. Sytuacja Kozłów nie wygląda wcale lepiej – nie dość, że w dużej mierze skład tworzą młodzi zawodnicy bez większego doświadczenia to jeszcze wśród nich wystąpi tylko jeden „import”. W niedzielnym meczu nie zobaczymy również Łukasza Bentki, który nie znalazł się w składzie meczowym. Mimo wszystko nie skreślałbym Kozłów. Zawsze grali twardy, fizyczny futbol i właśnie tego od nich oczekuję – nieustępliwości i ambicji na boisku. Z kolei Sharks jeśli odpowiednio wykorzystają swoich zagranicznych zawodników powinni być w stanie zakończyć niedzielny mecz zwycięstwem.
W tym meczu podobnie jak i w sobotnim starciu Seahawks z Lowlanders faworytem będą gospodarze, ale goście jeśli wygrają sprawią niespodziankę, ale na pewno nie sensację. Mimo wszystko typuję jednak Rekiny jako drużynę, która w niedzielne popołudnie będzie mogła cieszyć się z pierwszej wygranej w sezonie.

Przy okazji zapraszam również do naszej zabawy w typowanie wyników meczów PLFA. Na tę chwilę swoje typy podało już 106 osób! Do zabawy można dołączyć pod tym adresem – www.typerplfa.ussports.pl