W tym tygodniu swoje pieniądze stawiam na 3 drużyny. Obstawiam 2 niedzielne mecze oraz spotkanie Monday Night Football w poniedziałek. Mam nadzieję, że ta kolejka będzie dochodowa, czego życzę sobie i Wam!

Minnesota Vikings @ Washington Redskins
Typ: Washington Redskins ML @ 1.751 – Pinnacle

W Waszyngtonie Redskins zmierzą się z Vikings. Bukmacherzy oferują dość wyrównane kursy, ale ja zdecydowanie wybieram tu gospodarzy. Obie ekipy mają swoje problemy i kontuzje. Po stronie Redskins zabraknie m.in LT Williamsa (to ten gość, który wymierzył kiedyś po meczu cios Shermanowi) czy DB Halla. Status doubtful posiada na tę chwilę DeShean Jackson, ale sztab Redskins odmówił oznaczenia go jako out, więc jest spora szansa, że ten WR zagra przeciw Vikings. U gości nie ma oczywiście Bridgewatera i Petersona. W obu ekipach są więc braki, ale moim zdaniem mimo wszystko zwycięstwo pozostanie w Waszyngtonie. Jest to przykład ekipy, której nazwa nie budzi grozy, ale notuje świetne wyniki w tym sezonie. Czy bilans 4-3-1 można nazwać świetnym? Myślę, że tak, zważywszy na okoliczności jakie w ostatnich meczach wystąpiły. Z Bengals padł remis, choć była szansa na wygraną, ale kicker pomylił się i nie trafił 34-jardowego FG na zwycięstwo, bywa. Tydzień wcześniej, w Detroit, miejscowi Lions wydarli zwycięstwo w ostatnich 60 sekundach. Znów się nie udało, ale to pokazuje, że Redskins są silni i przy sprzyjających okolicznościach oba mecze mogli spokojnie wygrać. W zeszłym tygodniu drużyna Redskins miała bye-week, więc był czas na regenerecję i dobre przygotowanie game-planu pod mecz z Vikings, którzy tego czasu mieli zdecydowanie mniej. Redskins są wciąż trochę lekceważeni przez świat NFL. Po 2 pierwszych porażkach przyszły 4 wygrane i to z jakościowymi rywalami. Polegli bowiem Giants i to w Nowym Jorku, Ravens u siebie i Eagles w Waszyngtonie. Do tego wygrana z Browns. Po tych 4 wygranych były 2 mecze, które Redskins przegrali o psi dzyndzel, czyli wcześniej wspomniane spotkania w Detroit i Londynie.

Mimo bycia sporym faworytem Minnesota przegrała u siebie z Detroit. Mam wrażenie, że Minnesota się wypala i jest z nią coraz gorzej. Start 5-0 to już melodia przeszłości. Dziś bilans tej ekipy to 5-3, czyli 3 kolejne porażki. W tych 3 meczach zdobyli odpowiednio 10, 10 i 16 punktów. Nawet tak słabe drużyny jak Bears są w stanie zatrzymać Vikings na zaledwie 10 punktach. To pokazuje słabość Wikingów. To już nie jest ta sama drużyna co we wrześniu. Coś posypało się w tej drużynie i jestem przekonany, że Kirk Cousins grający swój rok kontraktowy będzie w stanie tak poprowadzić ofensywę, że zwycięstwo ostatecznie pozostanie na FedEx Field. Mój typ to zwycięstwo Redskins.

Green Bay Packers @ Tennessee Titans
Typ: Green Bay Packers ML @ 1.680 – Pinnacle

Słowo presja w ekipie Packers nie jest tak bardzo popularne jak w innych drużynach. Rodgers i jego koledzy do kolejnych starć podchodzą zawsze z uśmiechem i po prostu robią swoją robotę. Futboliści z Green Bay są bowiem drużyną, z którą zawsze trzeba się liczyć. W tym sezonie sprawy zaczynają powoli bardzo niepokojący kierunek. Packers z bilansem 4-4 zajmują 3. pozycję w dywizji i jeśli nie wygrają z Titans to praktycznie pogrzebią swoje szanse na wygranie NFC North. To pokazuje jak ważny jest mecz przeciwko Titans i uważam, że po wygraną ostatecznie sięgną goście z Wisconsin.

W Green Bay jest kilka urazów, a najważniejszy z nich to brak Claya Mathewsa. Ale nie wydaje mi się żeby miało to aż taki wielki wpływ na grę Packers. Titans mają świetnego RB DeMarco Murraya, który jest 2. rusherem w tym sezonie NFL. Czy Titans właśnie w ten sposób pokonają Packers? Niekoniecznie, gdyż Green Bay jest liderem run defense, czyli obrony biegów z wynikiem prawie 76 jardów straconych na mecz. To świetny rezultat i nawet bez Claya obrona GB powinna wyłączyć Murraya. Wzmocnienie ofensywy Packers powin ien dać RB James Starks, który prawdopodobnie powróci do składu na to spotkanie. Obecnie ma status questionable, ale wszystkie raporty sugerują, że przeciwko Titans wystąpi. Kluczem do wygranej będzie to oczywiście wielki Aaron Rodgers, były MVP ligi w tym sezonie ma ratio 20 TD-5 INT i w Tennessee z pewnością zaliczy kolejny udany występ.

Packers przegrali dwa ostatnie mecze, ale w Atlancie tylko jednym punktem i to w ostatnim drivie. Oczywiście, nadal jest to porażka, ale pokazuje, że Packers zagrali przeciwko niesamowitej ofensywie Falcons na wysokim poziomie. Tydzień temu była porażka w Colts u siebie, która chyba jednoznacznie pokazała wszystkim w Wisconsin, że żarty już się skończyły. Teraz wszyscy muszą wejść na najwyższy poziom. Packers wiele razy pokazywali, że pod presją potrafią grać jak mało kto. Pamiętamy przecież nie jeden, nie dwa, ale kilka hail marry w wykonaniu Rodgersa. Titans powoli budują swoją siłę i widać tego efekty, ale Packers przyjeżdżający na mecz typu must-win moim zdaniem są o klasę lepsi i to wyjdzie na boisku. Moje pieniądze idą w stronę Serowych Głów.

Cincinnati Bengals @ New York Giants
Typ: New York Giants ML @ 1.869 – Pinnacle

To moim zdaniem najbardziej pewny typ tej kolejki. Mowa o poniedziałkowym starciu MNF pomiędzy Bengals a Giants. Uważam, że zwycięstwo pozostanie w Nowym Jorku i stawiam ten typ, mimo, że jest on underdogiem, po większym kursie niż wygrana Bengals. Wydaje mi się, że w tym przypadku bukmacherzy źle oceniają sytuację. Bengals nie są tą samą ekipą którą byli, a Giants nie są już tak słabi.

Bengals nie prezentują w tym roku niczego takiego, aby być wyraźnym faworytem w tym meczu. Bilans 3-4-1 i 3. miejsce w dywizji mówi samo za siebie. Wygrać udało się tylko 3 razy i to przeciwko słabszym drużynom – Jets, Dolphins i Browns. Wygrana z Jets była zaledwie 1-punktowym triumfem. Gdy przyszedł czas na starcie z wielkimi firmami, nie było już tak kolorowo. Steelersi wygrali bowiem 24-16, Broncos 29-17, Cowboys 28-14 a Patriots aż 35-17. Giants nie są jeszcze wielką firmą, ale są silniejsi niż rok temu. Bilans Bengals mógł być jeszcze gorszy. W Londynie w meczu z Redskins, przeciwnicy mieli field-goala na wygraną, ale go nie trafili i Cincinnati szczęśliwie wyjechało z Anglii z remisem. Teraz był bye-week czyli trochę więcej czasu na przygotowanie się do meczu, ale to nie ma aż tak wielkiego wpływu.

Drużyna trenera McAdoo ma bilans 5-3 i zajmuje 2. miejsce w NFC East. Giants grają trochę „up & down”. Po dwóch pierwszych wygranych, przyszły trzy przegrane, a po nich kolejne trzy triumfy. Kogo udało się pokonać, a kto z Giants sobie poradził? Manning i spółka rozpoczęli sezon z wysokiego C wygrywając w Dallas, co jest jedyną porażką tej drużyny w obecnej kampanii. Bilans 2-0 przyniosła wygrana nad Saints, której gorącą ofensywę udało się zatrzymać na jedynie 13 punktach. Potem były 3 przegrane, ale z drużynami, które są .500 lub wyżej. Z Redskins u siebie oraz z Vikings i Packers na wyjeździe. Wtedy Vikings byli drużyną która zbudowała bilans 5-0. Pokonanie Packersów i Rodgersa na Lambeau to coś w rodzaju mission immposible. Zatem to się nie udało. Ale później znów wygrane – z Ravens, Rams i Eagles.

Drużyny Bengals nie można moim zdaniem zaliczać, do topowych ekip w tym sezonie, co zresztą pokazuje ich bilans. A z takimi drużynami Giants sobie radzili. W poniedziałek będą grać u siebie mecz prime-time’owy, więc na pewno zagrają na 100% swoich możliwości. Wieczorny mecz będąc underdogiem to jednak co innego, niż „normalny”, poranny mecz przeciwko Browns czy innym leszczom. W niebieskiej części Nowego Jorku zbudowano solidny team i uważam, że już w tym momencie jest on w stanie pokonać Cincinnati, które w tym roku nie zachwyca. Stawiam pieniądze na G-Men.

Obstawiam NFL od kilku lat interesując się ligą od ponad 10 sezonów. Moje typy możecie znaleźć również na jednym z for bukmacherskich gdzie typuję pod nickiem Gucci Mane.